FANDOM


Zagroda homarów (z fr. Un homard au mitard)- siedemnasty odcinek pierwszego sezonu i serialu. 

Opis

Ludzie wrzucają do wody klatkę na homary. Tymczasem Pan Lucjusz, Ricky, Figo, Ella i Anabel idą do kuzyna nauczyciela, Andrzeja. Mieszka on na stertach zardzewiałych pustaków, które wyrzucili ludzie. Lucjusz mówi, że jego kuzyn jest specjalistą od homo sapiens i dlatego się z nim spotykają- im więcej dzieci wiedzą o ludziach, tym lepiej. Artysta oprowadza wizytatorów po swojej dzielnicy, przedstawiając ją w samych superlatywach i proponuje, że pokaże im swoją pracownię. Przy tym ludzie zaczynają ciągnąć klatkę za sobą. Potem Andrzej pokazuje przyjaciołom swoje dzieła. Lucjusz zauważa homarzycę i nie wiedząc, iż jest ona tylko jednym z arcydzieł jego kuzyna, zakochuje się w niej i zaczyna podrywać, ku zdziwieniu dzieci. Andrzej wyjaśnia, że to tylko jedno z jego tworów, a rozczarowany nauczyciel, każe dać mu spokój. Nagle Ricky zauważa pędzącą na nich klatkę. Lucjusz każe wszystkim się schować, ale jego kuzyn, myśląc, iż jest to dostawa nowych mebli, chwyta się jej. Zaniepokojony Lucjusz wraz z dziećmi biegnie za Andrzejem. Nagle docierają do Zagrody Homarów. Ricky mówi, że kuzyn ich nauczyciela na pewno tam jest, po czym wszyscy go wołają. Ella pyta jednego z obywateli zagrody o ich zagubionego przyjaciela, podaje nawet jego rysopis, ale tamten tylko na nią patrzy i odchodzi bez słowa. Ricky każe jej, by dała spokój, tamte homary nie wyglądają przyjaźnie i rzecze, że muszą wpłynąć do środka, by go poszukać. Lucjusz i Anabel próbują rozerwać ogrodzenie, ale nie udaje im się to. Figo burzy się, że opłynęli zagrodę dookoła i nie ma ani śladu wejścia. Wtem człowiek wrzuca homarom jedzenie, co nie umyka uwadze Anabel. Nauczyciel mówi, że to człowiek. Ricky płynie na powierzchnię, by zobaczyć, co się dzieje. Tam zauważa okazję do dostania się do zagrody. Szybko powiadamia o tym resztę. Ella chce znać plan, ale szary żółwik mówi, że nie ma na to czasu i pogania ich. Cała czwórka podąża za nim i wskakuje do wiaderka z karmą. Ekipa ratunkowa Andrzeja wpada do zagrody. Ricky mówi, że homary są groźniejsze niż rekiny-młoty, gdy obywatele zagrody o mało co nie złapali jego i Elli. Figo przepływa slalomem między szczypcami, Lucjusz przedziera się w swój niekonwencjonalny sposób, a Anabel atakuje atramentem homara, który ją chwycił. Cała piątka gromadzi się przy ogrodzeniu. Tubylcy nie są zadowoleni z nowych lokatorów. Andrzej uspokaja ich jednak, że to nie koniki morskie, tylko przyjaciele. Ricky mówi artyście, że pomogą mu uciec. W tym momencie pojawia się szef homarów i wtrąca, że nikt nie ucieka z Homarowa. Lucjusz argumentuje, że ludzie są niebezpieczni i nie mogą czekać, by pozostać na ich łasce. Przywódca homarów poucza go, że nikt nie przerywa, gdy Edgar- wódz homarów przemawia. Po tym rzecze, że nie opłaca się stąd uciekać, bo ludzie wspaniałomyślnie ich karmią i dają żyć w spokoju. Andrzej mówi, że wiedział, że ci ludzie byli zbyt mili, a Edgar zapewnia, że spodoba mu się w zagrodzie i że z radością witają każdego, kto chce dla nich pracować. Potem Lucjusz podważa w swoim gronie zdanie wodza homarów. Tłumaczy, że ludzie są drapieżnikami. Anabel wtrąca, że Edgar mówił, że ci kochają homary, a nauczyciel mówi, że na talerzu, na kolację, po czym wspomina jak go porwali i trzymali w zamknięciu, gdzie widział, jaki mają apetyt na homary. Słowa robią wrażenie na Ricky'm i Elli. Andrzej argumentuje, że przecież ich karmią, ale Lucjusz i na to znajduje ripostę w postaci obrazu tuczenia homarów i przyrządzania ich, gdy będą grube. Artysta postanawia przejść na dietę. Figo zaczyna panikować i chcąc się jak najszybciej wydostać, pyta o plan, patrząc na Ricky'ego, jak cała reszta. Żółwik nie ma pojęcia i pyta, czemu wszyscy patrzą się na niego. Ella przypomina mu, że to on zawsze ma jakiś plan, a na jego pytanie "Poważnie?", złości się, że wprowadził ich do zagrody wiedząc, że nie ma z niej wyjścia. Ricky odpiera, że nie mówił, że ma plan. Figo zaczyna panikować, że są zgubieni. Lucjusz uspokaja wszystkich i mówi, że nikt nie jest winien, może i Ricky działał impulsywnie, ale reszta bezmyślnie za nim popłynęła, po tym proponuje znaleźć wyjście. Andrzej przyznaje mu rację i pyta czy ktoś ma jakiś pomysł. Anabel proponuje poprosić ludzi, żeby ich wypuścili, ale Figo psuje jej płonne nadzieje i rzecze, że potrzebny im prawdziwy plan. Ricky podpływa do siatki i zauważa haczyk od wędki. Woła do reszty, że ma pomysł, po czym tłumaczy, że nie ma co liczyć na dobroć ludzi, ale mogą wykorzystać ich siłę. Po tym sięgają po haczyk i zaczepiają go ogrodzenie. Gdy człowiek zaczyna za nie ciągnąć, grupka próbuje je wyważyć. Zainteresowane homary wychylają się ze swoich klatek. Widząc to, Ricky krzyczy do nich, że mogłyby im pomóc, argumentując, że po drugiej stronie czeka wolność. Tamte jednak chowają się z powrotem. Pan Lucjusz rzecze, żeby żółwik dał spokój i żeby wrócili do swojej roboty. Ricky dołącza do wyważania ogrodzenia. Zauważa ich Edgar, wkurza się, odczepia haczyk i mianuje całą szóstkę HPSN. Zamykając ich w więzieniu, tłumaczy skrót: Homary Pod Specjalnym Nadzorem, po czym zamyka ich. Figo traci nadzieję, mówiąc, że tym razem ich załatwili. Ricky próbuje dodać mu odwagi, ale tamten sarkastycznie pyta czy sprawią, że ściany znikną. Andrzej od razu podchwytuje pomysł i prosi o pomoc Anabel. Wyciska z niej atrament, przez co reszta myśli, że zwariował, ale gdy artysta maluje na niej wodorosty, sprawiając wrażenie dziury w desce, Lucjusz zaprzecza wysuniętej przez nich tezie. Gdy Edgar przynosi więźniom jedzenie, zauważa ich brak i dziurę w desce. Sfrustrowany otwiera drzwi i z rozpędu wbija szczypce w deskę i traci przytomność. Więźniowie uciekają. Ricky zasuwa drzwi i poganiać resztę. Nigdzie nie mogą znaleźć wyjścia, przez co Figo wpada w panikę. Szary żółwik złości się, że z takim podejściem od razu mogą zakopać się w piasku. Elli wpada do głowy podkop. Po kilku minutach Ricky i jego zielona przyjaciółka są gdzieś w połowie. Zauważają to dwaj obywatele Homarowa i postanawiają przeszkodzić w ucieczce. Żółwiki wracają do tunelu, a Lucjusz zasłania dziurę i zagaduje homary, że szukają modela do rzeźby Edgara, zaś Anabel szybko hipnotyzuje niepożądane towarzystwo. Tymczasem wódz homarów odzyskuje przytomność i krzyczy, że więźniowie uciekli. Całe Homarowo staje na nogi i rusza w kierunku szóstki bohaterów. Anabel i Figo rozpływają się, a Ricky i Ella wychylają się z tunelu. Lucjusz, trzymając w jednej ze szczypiec kawałek karmy, rzecze, że tego homarom nie odda i podrzuca kawałek, żeby go zjeść. Ella przechwytuje pokarm i pokazuje go ogółowi populacji Homarowa, po czym przerzuca karmę przez jedno z ok kraty. Homary rzucają się za swoim pokarmem, co Figo ujmuje, że te dla jedzenia zrobią wszystko. Tunel zostaje dokończony przez przechytrzone skorupiaki i szóstka bohaterów jest wolna. Edgar krzyczy czy ich znaleźli, w ale jako, że nikt go nie słyszy, odpowiada mu cisza. Prawdopodobnie następnego dnia, Lucjusz przychodzi do Andrzeja z Ricky'm, Ellą, Figo i Anabel, by zobaczyć jak mu się wiedzie. Żółwinka chwali artystę, że pozwolił homarom u siebie zamieszkać. Te skromnie przyznaje, że homary sobie pomagają, po czym przypomina mu się, żeby im coś pokazać, po czym prowadzi odwiedzających i swoich sublokatorów do rzeźby wodza homarów, mówiąc, że uczy homary rzeźbiarstwa. Ricky, widząc jak te patrzą na swojego przywódcę, chowa się za rzeźbą i podając się za Edgara, każe homarom połaskotać Ellę. Żółwinka nie jest tym zachwycona, zaś Figo się śmieje, więc Ricky każe homarom połaskotać jego. Ryba-motyl krzyczy, że to wcale nie jest zabawne i ucieka, podczas gdy cała reszta się śmieje. Tymczasem Edgar woła o pomoc, ale nikt go nie słyszy.

Cytaty

  • Pan Lucjusz: Oto mój kuzyn, Andrzej; ostrzegam, że jest artystą i czasem bywa dziwny... Sierżant: Chciałeś powiedzieć, że to wariat! Szeregowy: Och, nie przesadzaj! Biedny Andrzej! Ricky: Nie to, co nasz ulubiony nauczyciel.
  • Lucjusz: (zauważa homarzycę) Witam panią ja... (podkręca wąsy) ...moje szczypce i  ja jesteśmy zaszczyceni widząc tak piękną syrenę (dzieci patrzą zdziwione) Andrzej: Och, wybacz kuzynie, oto moje ostatnie dzieło (obraca twór bokiem, pokazując płaszczyznę) Całkiem niezłe, prawda? Lucjusz: Daj mi spokój!

Galeria

Zagroda homarów (1)
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.

Ciekatostki

  • Ostatnie dzieło Andrzeja (rzeźba pani homar) to aluzja do obrazu "Narodziny Wenus" włoskiego malarza renesansowego, Sandra Botticellego.
  • Podczas emisji odcinka w Polsce, angielski tytuł, który pojawia się na ekranie, jest taki sam, jak w odcinku Żółw z piórami (Feathered Turtle), choć powinien zostać wyświetlony: "Lobsterary Confinement".
  • Lucjusz wspomina wydarzenia z filmu Żółwik Sammy 2.