FANDOM


Mniam (z fr. Miam)- jedenasty odcinek pierwszego sezonu i serialu. 

Opis

Sammy rozdziela każdemu racje żywnościowe. Cezary dziwi się, że dostał tak mało, ale przywódca argumentuje, że Albert musi mieć swoją porcję, gdyż głód odbiera mu zmysły. Kalmar się z nim zgadza. Po tym Sammy prosi dzieci, aby zaniosły jedzenie rekinowi. Wykonują polecenie, po czym płyną do szkoły, gdzie Pan Lucjusz opowiada o łańcuchu pokarmowym. Tymczasem skorpeny, zamiast się uczyć, płyną do Szefa szukając pracy. Na wraku konik morski ochrzania mureny, że przyniosły mu tak mało jedzenia. Te próbują mu wytłumaczyć, że w oceanie jest coraz mniej pożywienia. Nagle przypływają skorpeny i pytają o pracę. Ten z początku nie jest zainteresowany, ale gdy te opowiadają mu o magazynie żywności w wiosce, zmienia zdanie i pyta, gdzie jest spiżarnia. Stażyści pokazują mu, z kolei Szefu zabiera całą żywność i oświadcza, że w dniu, w którym przejmie władzę nad laguną, będzie o nich pamiętał. Na drugi dzień mieszkańcy rafy z niepokojem zauważają, że żywność zniknęła. Na zebraniu, Sammy ukazuje powagę sytuacji i ogłasza, że będą musieli wypłynąć z wioski i poszukać pożywienia w oceanie. Ricky, w przeciwieństwie do większości mieszkańców, jest chętnym do misji, ale przywódca, chwaląc jego odwagę, mówi, że to zadanie dla dorosłych. Żółwik jest zły, że tylko dorośli mogą robić niebezpieczne rzeczy. Wtem Ella zmienia temat zwracając uwagę reszty na skorpeny, które również powinny się martwić, tymczaesm wydają się bardzo wyluzowane. Czwórka przyjaciół postanawia je śledzić, z kolei Ricky oznajmia, że to całe śledztwo jest o wiele lepsze od wyprawy po jedzenie. Nagle Zgrywus pyta swoich przyjaciół czy popłyną do Szefa, żeby dał im trochę jedzenia. Z kolei Zalotka natychmiast go ucisza, gdyż "ściany mają uszy". Wtem do czwórki dzieci podpływa Albert i pyta czy nie mają może własnych zapasów, ale Alfa zapewnia go, że tu nie ma nic do jedzenia i zawraca go. Ricky, Ella, Anabel i Figo zauważają, że skorpeny nagle gdzieś zniknęły. W tym samym czasie dorośli mieszkańcy wioski szukają pożywienia. Gdy Sammy widzi, że zbliżają się barakudy, ostrzega resztę, aby się schowała. Drapieżniki przepływają, a przywódca wioski oznajmia, iż robi się niebezpiecznie i musi im wystarczyć to, co już mają. Wszyscy wracają do laguny, a Albert natychmiast rzuca się na jedzienie i zjada prawie całe. Potem dopiero się opamiętuje i pyta czy to była jego porcja. Nie uzyskuje odpowiedzi, gdyż przypływa Szefu, który zarzuca Sammy'emu, że źle rozporządzał zapasami. Z kolei żółw domyśla się, że to on zabrał jedzenie, na co konik morski pyta o dowód. Potem daje ultimatum: albo mieszkańcy będą głodni pływać za Sammy'm, albo ogłoszą go szefem rafy i dostaną więcej niż będą mogli zjeść, po czym odpływa. Rita mówi, że nie ma mowy, aby poddać się Szefowi i, aby to przetrwać, powinni się trzymać razem. Nagle Albertowi burczy w brzuchu, przez co traci nad sobą kontrolę i łapie Alfę. Shelly natychmiast interweniuje uderzając go tak mocno, iż ten wypluwa swojego najlepszego przyjaciela. Rekin odzyskuje zmysły i prosi Sammy'ego o pomoc. Żółw nie widzi innego wyjścia, Albert zostaje przywiązany łańcuchem do swojej jaskini. Przywódca uspokaja go, że, jak tylko przyniosą jedzenie, to go odwiążą, po czym każe Ricky'emu, Elli, Anabel i Figo pilnować rekina. Uprzedza też, żeby nie rozwiązywali go bez względu na to, co powie. Dzieci podejmują się zadania, a Sammy i reszta w spokoju wypływają poza lagunę, zaś zaraz po nich Szefu przypływa i śmieje się, że mogą sobie szukać jedzenia, bo ogłoszenie go przywódcą rafy i tak jest tylko kwestią czasu. Tymczasem Albert stara się przekonać czwórkę przyjaciół, że już wcale nie czuje głodu. Anabel chce go rozwiązać, ale Ella powstrzymuje ją i tłumaczy rekinowi, że to dla nich niebezpieczne. Tamten jednak próbuje przekonać żółwinkę i prawie ją atakuje, na szczęście w porę zatrzymuje go Alfa. Czwórka przyjaciół odpływa nieco, a ryba-pilot pomaga Albertowi się uspokoić. Rekin stara się myśleć o sałatce z wodorostów, ale w końcu nie wytrzymuje i przerzuca się na ryby. Zaczyna więc atakować Alfę. Ricky zauważa, że trzeba szybko nakarmić głodomora. Figo pyta jak, bo przecież nie mają jedzenia. Nagle słyszą Zalotkę, naśmiewającą się, że Bąbel jest głupi. Ella proponuje śledzić skorpeny. Tamte płyną na plac zabaw. Czwórka przyjaciół demaskuje trójkę ryb. Zalotka pyta, kto powiedział, że te zapasy kiedykolwiek były ich, co bardzo denerwuje żółwiki i ich przyjaciół. Tymczasem Szefu i jego mureny odwiązują Alberta. Konik morski mówi, że nie ma za co i życzy mu smacznego. Rekin wypływa na polowanie. Alfa zauważa go. W tym samym czasie Ricky każe skorpenom powiedzieć, gdzie jest reszta zapasów, ale Bąbel się stawia. Nagle starcie przerywa im przerażony ryba-pilot, krzycząc, że Albert jest na wolności. Wtem przypływa rekin, skorpeny i Alfa natychmiast uciekają, zaś Ricky rzuca drapieżcy kilka wodorostów, by go przez chwilę zatrzymać. Tamten w mgnieniu oka zjada porcję i szybko zajmuje się resztą. Czwórka przyjaciół wykorzystuje jego nieuwagę na ucieczkę. Mimo to Albert juz za chwilę jest tuż za nimi. W porę chowają się w Grocie Krabów, tam gdzie skorpeny i Alfa. Rekin zaczyna przekonywać wszystkich, żeby wyszli, obuecując, że nie będzie ich jadł. Ella mówi, że szybko muszą dać Albertowi jeść. Pod jej wpływem, Zgrywus, ku wściekłości Zalotki i Bąbla, zdradza, że jedzenie jest u Szefa, który ukradł je z ich pomocą, w zamian za którą dzielił się z nimi zapasami. Ricky zastanawia się jak mają po nie popłynąć, skoro Albert ich pilnuje. Alfa ma wyjście, ale muszą robić to, co powie. Po tym wypływa z Groty i prowokuje rekina, by go gonił. Anabel współczuje przynawkowi, ale tamten każe im płynąć, po czym wpływa do buzi Alberta, który zaraz go wypluwa i ponownie zaczyna gonić. Tymczasem czwórka przyjaciół, wraz ze skorpenami wynosi jedzenie z wraku Szefa, który jest zajęty chwaleniem swojego planu przed Marco i Filipem. W tym samym czasie dorośli wracają do laguny, gdzie zauważają rozwiązany łańcuch. Po tym widzą tylko Alfę i goniącego go Alberta. Sammy zatrzymuje rekina i pyta o dzieci. Tamten przeprasza i wyjaśnia, że nie mógł się powstrzymać, bo był bardzo głodny. Żółwie nie mogą uwierzyć, ale nagle przypływa czwórka przyjaciół i rzuca Albertowi wodorosty. Sammy pyta skąd maja tyle jedzenia, a Ricky uśmiecha się, że to długa historia. Potem żółwie przypływają do Szefa. Sammy z uniżeniem prosi go, by podzielił się zapasami i w zamian oferuje rangę zarządcy rafy. Konik morski nonszalancko odpowiada, że podzieli się wodorostami, by okazać im swoją wspaniałomyślność. Gdy jednak wpływa do wraku, stwierdza, że jedzenie zniknęło. Albert tłumaczy się Sammy'emu, że już dłużej nie wytrzyma głodu, po czym wybiera sobie Szefa na zakąskę i zaczyna go gonić. Konik morski błaga o litość, argumentując, że zrobi wszystko, co chcą, zaś tamci śmieją się z niego.

Galeria

Mniam
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.