FANDOM


Legenda o królewnie Koralinie i rycerzu Białym Krabie (z fr. La légende de Coraline et Blanc tourteau)- czterdziesty dziewiąty odcinek pierwszego sezonu i serialu.

Opis

Pan Lucjusz opowiada w szkole historię miłosną o królewnie Koralinie i rycerzu, Białym Krabie. Legenda bardzo podoba się Bąblowi, co zauważa Zalotka. Z kolei Ricky'emu i Anabel bardzo się nudzi, więc ośmiorniczka zaczepia Figo rzucając do niego kulką z wodorostów. Z początku oboje gwiżdżą, a potem żółwik denerwuje go pokazując mu język i tym samym rozśmieszając Ellę. Wtedy też dziewczyna zwraca na siebie uwagę Zgrywusa, ale gdy tylko patrzy w jego stronę, ten odwraca wzrok pogwizdując pod nosem. Zalotka widzi całe zajście, po czym przenosi wzrok na Bąbla, który  z nagła zalotnie na nią patrzy, przez co naraża się na ripostę w postaci pytania czy ma jakiś problem. Zdeperowany odwraca wzrok. Wtem Pan Lucjusz kończy opowieść i pyta dzieci czy im się podobała. Brązowy skorpen odpowiada, że była wspaniała, co bardzo zadowala nauczyciela. Po lekcjach Ricky narzeka, że ma na koncie cały ranek stracony na słuchnie historii miłosnej, a Ella wtrąca, że nigdy by nie przypuszczała, że Pan Lucjusz potrafi być taki romantyczny. Wtedy jej żółwik naśmiewa się z opowieści naśladując homara, czym rozśmiesza swoją przyjaciółkę. Nagle obok Elli przepycha się Anabel i nazywając ją królewną, zdradza zamiar zaatakowania "tej podstępnej ryby-motylicy", po czym łaskocze Figo, który udaje, że został pokonany. Ricky śmieje się z tytułu, jaki ośmiorniczka nadała żółwince, mimo to na zapytanie tej drugiej, uznaje, że byłaby świetną królewną. Wtedy wtrąca się Zalotka, mówiąc, że byłaby lepsza nawet przez sen, tak, jak od królewny Koraliny. Po tym wyjaśnia, że, aby ją zdobyć, rycerz Biały Krab musiałby stoczyć walkę z jakimś potężnym potworem, a nie takim słabym, jak Figo. Ricky chce jej dołożyć, ale Ella powstrzymuje go. W tym momencie Zgrywus wyśmiewa się z niego, że robi wrażenie, jako rycerz, po czym skorpeny odpływają. Bąbel jednak wraca do szkoły i rozmawia z Panem Lucjuszem o tym, że ta legenda nie mogła się naprawdę wydarzyć. Nauczyciel z pozątku nie pojmuje, o co come on, ale gdy jarzy, wyjaśnia, że oczywiście, że nie. Zdesperowany tym skorpen już chce odpłynąć, gdy homar wtrąca, że każda legenda zawiera ziarno prawdy, co bardzo cieszy ucznia. Tymczasem główna czwórka rzuca monetą. Nagle Ricky odwraca się, by popatrzeć na Ellę, ta już odwraca ku niemu wzrok, gdy nagle Figo krzyczy do przyjaciela, że podaje do niego. Żółwik nie reaguje w porę i obrywa monetą, spadając na Ellę. Od razu się podnosi i troskliwie pyta czy nic jej się nie stało i czy jest tego pewna. Dziewczynka mówi, że nie jest taka wrażliwa i że nie jest bajkową księżniczką, po czym pyta czy to jemu nic nie jest, bo w końcu moneta uderzyła go prosto w twarz. Ricky jednak bagatelizuje, że nawet nie poczuł, co wywołuje u jego przyjaciółki nerwowy chichot. W tym samym czasie Zgrywus wyobraża sobie, że obiekt jego westchnień go całuje. Piękny wytwór imaginacji psuje Zalotka, która pytała czy wie, gdzie jest Bąbel, który miał przypłynąć dosć dawno temu. Jej kolega zaczyna się z niej wyśmiewać, że się o niego martwi i sugeruje nawet miłość do brązowego skorpena, za co obrywa prądem. Zalotka tłumaczy, że tylko zastanawia się, gdzie jest Bąbel, po czym oboje zaczynają go szukać. Gdy nie przynosi to rezultatów, pytają o Bąbla Ricky'ego, który, tak jak wcześniej Zgrywus, od razu sugeruje Zalotce zauroczenie i także zostaje porażony przez nią prądem. Przywódczyni skorpen wspomina, że dzisiaj jej brązowy kolega zachowywał się dość dziwnie. Ella sugeruje, że wpływ na to mogła mieć opowiesć Pana Lucjusza. Po tym odkryiu cała szóstka płynie do naucyciela, by czegoś się dowiedieć. Homar wspomina, że owszem Bąbel z nim rozmawiał, pytając czy mógłby być taki, jak rycesz Biały Krab. Zalotka pyta naucyciela czy wyjaśnił mu, że to tylko legenda. Lucjusz potwierdza, a potem dopowiada, że opowiedział mu o Jaskini Krabów i ich szefie, Wielkim Krabie. Prerażone dzieci natychmiast wyplywają ze szkoły, a Zalotka martwi się, że ten wariat wkrótce skończy jako pokarm dla krabów, a Ella mówi, że nie, jeśli zdołają go powstrymać. Figo dziwi się tej uwadze, mimo, że Anabel uważ, że to będzie zabawa, a Zalotka upomina go, że nikt go nie zmusza do tej wyprawy. Żółwinka dodaje, by robił co chce, a sama deklaruje, że popłynie. Podobnie czynią Ricky i Zgrywus. Cała szóstka wypływa poza rafę. Przepływając przez Dolinę Cieni, o mało co nie stają twarzą w twarz z barakudą. Ricky chwyta Ellę za płetwę i uspokają ją, że jest przy niej, widząc to Zgrywus czyni podobnie. Żółwinka jednak dziękuje im, mówiąc, że nie potrzebuje nikogo do ochrony. Wtem ekspedycja natyka się na rekina, mimo to jego ryba-pilot uspokaja ich, że Borys (ten rekin) właśnie jadł, a tamten dorzuca, że nawet, jakby prosili, to niczego więcej nie przełknie. Zalotka, widząc przytulających się Ricky'ego, Ellę i Zgrywusa i Anabel i Figo, wypomina, że czuje się jak piąte koło u wozu, a tamci puszczają się zakłopotani. Ośmiorniczka współczuje jej i deklaruje, że może potrzymać się za płetwę, ale tamta tylko marszczy czoło i odwraca się na pięcie. Nagle przywódczyni skorpen znajduje kolec poszukiwanego. Ricky zauważa w oddali jaskinię, po czym wprowadza do niej resztę. W środku dzieci zauważają tłum krabów, jednak udaje im się cicho przemknąć w głąb. Niestety, Ella trochę odpływa i uderza o jedną ze ścian, na szczęście, nie wzbudza tym zainteresowania tubylców. Ricky nadgorliwie stara się dowiedzieć czy nic jej nie jest, a zaraz po tym dołącza do niego Zgrywus. Dziewczynka jednak woli, aby oboje byli cicho, niestety, jest już za późno, kraby ich dostrzegają. Dzieci zaczynają uciekać. Jeden z mieszkańców jaskini łapie Figo, jednak Anabel tryska na niego atramentem i uwalnia przyjaciela. W jednej z cieśnin przed Ellą pojawia się krab. Ricky i Zgrywus chcą się przed nią popisać i go pokonać, jednak zostają przez niego złapani. Na szczęście dziewczynka rzuca w kraba kamyczkami i ich ratuje, szczycąc się tym sarkastycznie. Ekspedycja płynie dalej i chowa się za jednym z filarów jaskini. Nagle przychodzi Wielki Krab. Dzieci zauważają, że całkiem, jak w legendzie. Zalotka krzyczy, że ten brutal pożarł Bąbla i odgraża się, że zapłaci jej za to, po czym próbuje go uderzyć, mimo trafienia, to ona bardziej odczuwa skutki ciosu, niż jej przeciwnik. Przywódca krabów zaczyna z nią walczyć. Ricky zarządza zmasowany atak, po czym razem z resztą płynie, by pomóc Zalotce. Wielki Krab zaczyna krzyczeć, że to nie fair, bo jest ich za dużo, ale tylko Ella odpływa na bok. Szefowa skorpen krzyczy "Za Bąbla" i nokautuje przeciwnika, po czym mówi, że zemsta będzie jej i już ma go porazić prądem, gdy nagle przypływa Bąbel. Zalotka cieszy się, że on żyje, po czym całuje go w usta, co obrzydza Ricky'ego i Zgrywusa. Ella podpływa do Wielkiego Kraba i pyta go, co się tu dzieje, zaś on tłumaczy, że co roku jest tak samo: Lucjusz opowiada legendę o królewnie Koralinie i rycerzu Białym Krabie i zawsze znajduje się jakaś grupka, która sprawdza czy to wszystko prawda. Ricky domyśla się, że on odgrywa rolę potwora, Wielki Krab przytakuje i tłumaczy, że zawsze chciał być aktorem. Żółwik wydaje się zawiedziony, że ich walka była tylko udawana, ale tamten, że dość wiarygodna. Zalotka zaczyna robić Bąblowi wyrzuty, że ni pomógł im z potworem, ale ten tłumaczy, że był dla niego zbyt duży, po czym pokazuje jej bukiet z wodorostów z jaskini. Pyta czy ładny i czy dostanie jeszcze buziaka, ale w odpowiedzi obrywa od niej prądem. Gdy dzieci żegnają się z Wielkim Krabem, prosi on, by pozdrowili od niego Pana Lucjusza. W szkole nauczyciel śmieje się do dzieci, że jego opowieść wprawiła je w romantyczny nastrój, ale one tylko patrzą po sobie i wypływają. Anabel i Figo zostają i przytakują homarowi. Ella podpływa do Ricky'ego i Zgrywusa i mówi im, że pomimo, że nie byli jej rycerzami w lśniących zbrojach, to miło, że ją chronili. Reagują bardzo pozytywnie. Tymczasem Bąbel proponuje Zalotce, że jak chce, to może się zmierzyć z nieco mniejszym potworem. Za to ona nazywa go tchórzem i radzi mu, żeby się cieszył, że dalej pozwala mu tu pływać, na co on tylko wzdycha z bólem. Figo uważa, że miłość jest ciężka i czuje ulgę, że on nie musi z nikim walczyć. Anabel przytakuje mu i mówi, że bardziej wolą łaskotanie, po czym oboje łaskoczą się wzajemnie.

Cytaty

  • Ricky: (przedrzeźnia Pana Lucjusza) Przystojny rycerz poślubił piękną królewnę i mieli razem wiele skorupiaczków!
  • Zgrywus: (sarkastycznie) O, raju! Ricky to rycerz?! Robi wrażenie!
  • Zgrywus: (do Zalotki o Bąblu, z sarkazmem) Hm, martwisz się o niego? No, no, no, kto by pomyślał, że pod tymi kolcami bije wrażliwe serce?! Tak! I że ono bije dla naszego Bąbla! (płetwą imituje bicie serca) Puk! Puk! Puk! Puk! (Zalotka razi Zgrywusa prądem)
  • Bąbel: (do Zalotki o bukiecie z wodorostów) Prawda, że ładny? Dostanę jeszcze buziaka? (zostaje porażony prądem)

Galeria

Legenda o królewnie Koralinie i rycerzu Białym Krabie
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.

Aluzje

  • Niespodziewane natknięcie się grupy (i jej zaskoczenie) na Wielkiego Kraba w jaskini przypomina fabułę gry Diablo 2 z II aktu, gdy bohaterowie wkraczają do Komnaty Tal Rasha, a tam zamiast maga jest Duriel.