FANDOM


Babcie na ratunek (z fr. Mamies tortues à la rescousse)- czterdziesty piąty odcinek pierwszego sezoniu i serialu.

Opis

Ray zabiera Sammy'ego, Ricky'ego i Ellę do wielkiej ławicy meduz. Jego wnuczek chce się z nimi pobawić, ale dziadek jego przyjaciółki mówi, że te meduzy są olbrzymie i tym samym niebezpieczne dla dzieci. Ricky się obrusza, a Ella, widząc poczynania dziadków, śmieje się, że to dopiero są dzieci. Nagle przypływa łódź i łapie Sammy'ego i Ray'a do sieci, którzy w ostatniej chwili wyrzucają wnuki dalej. Żółwiki uciekają, a w bezpieczne miejsce, a gdy sytuacja nabiera barw, zaczynają gonić kuter. Chwytają się liny i obwiązują nią śrubę, dzięki czemu unieruchamiają łódź. Ella chce sprowadzić pomoc z wioski, ale Ricky twierdzi, że nie dadzą rady wrócić na czas. Żółwinka proponuje wspinaczkę po jednym z łańcuchów, w połowie drogi oboje zauważają, że w ich stronę leci mewa. Ella zeskakuje, ale jej przyjaciel, mając lęk wysokości, nie zamierza powtórzyć jej posunięcia. Gdy ptak się przybliża, okazuje się, że to John. Tymczasem Sammy i Ray próbują wydostać się z potrzasku. Po tym, jak plan kończy się fiaskiem, przywódca wioski ma nadzieję, że ich wnuki sprowadzą pomoc. W tym samym czasie John transportuje żółwiki do Shelly i Rity. Dzieci opowiadają babciom o porwaniu dziadków, z kolei te opracowują plan: John zrzuci Ellę i Ricky'ego na pokład łodzi i usiądzie na szczycie masztu, żółwiki przekażą szczegóły planu Sammy'emu i Ray'owi, potem Pan Lucjusz da Shelly i Ricie po jednej linie, żeby wyciągnęły swoich mężów na platformie, natomiast Ella i Ricky nimi pokierują. Mewa i homar reagują entuzjastycznie, ale dzieci uważają ten plan za zbyt prosty, za to ich babcie mówią, że zanim zamieszkały na rafie, przeszły wiele niebezpieczeństw i mają doświadczenie. Tymczasem na statku Sammy wciąż zamartwia się o dzieci, za to Ray zjada meduzę, po czym, widząc po sobie pytające spojrzenie przyjaciela, wyjaśnia, że zawsze, gdy się denerwuje, to je.</span> Pod osłoną nocy John robi rekonesans, po czym informuje resztę ekspedycji, że na łodzi jest tylko dwóch ludzi, którzy właśnie usnęli. Po tym podrzuca na pokład Ricky'ego i Ellę, po czym siada na szczycie masztu. Następnie daje znak Lucjuszowi. Homar wspina się po łańcuchu i o mało co nie spada. Udaje mu się jednak wyjść z tego cało i wejść na pokład. Tymczasem Ricky i Ella objaśnili już dziadkom cały plan i zaczynają pospieszać nauczyciela. Pan Lucjusz salutuje, po czym idzie do bloków. Jedną z lin odwiązuje i jeden z jej końców wyrzuca za burtę, natomiast z drugą idzie mu ciężej. Postanawia zawołać John'a, przez co zostaje uciszony przez dzieci. Na szczęście ludzie się nie budzą. Mewa leci, by mu pomóc. Shelly obiera to za znak i zaczyna ciągnąć, ale Rita przypomina jej, że przecież mają tylko jedną linę. Widząc niechybnie kiwającą się platformę, Sammy i Ray zaczynają się obawiać. Spostrzegając, że plan pali na panewce, Ella i Ricky naradzają się między sobą, po czym obwieszczają John'owi i Panu Lucjuszowi, że jako drabiny dla dziadków użyją sieci rybackiej. Mewa ma wątpliwości, ale dzieci go przekoują, że ich babcie o niczym nie wiedzą i nie mogą im pomóc. Żółwiki i ptak próbują ściągnąć sieć ze skrzyń. Udaje im się, ale, niestety, hałas budzi ludzi. John się chowa, a Sammy i Ray pytają wnuków czy nic im nie jest, zaś słysząc ludzi, kryją się pod wodę. Ludzie zastanawiają się, skąd na łodzi wzięły się małe żółwiki i postanawiają sprzedać je razem z dużymi, zaś Lucjusz zawiadamia Shelly i Ritę, że mężczyźni zauważyli dzieci. Żona Sammy'ego uspokaja przyjaciółkę i proponuje improwizować, po czym pyta czy jest szansa na drugą linę. Homar tłumaczy się, że nie może jej rozplątać. Rita uważa, że czas na bardziej radykalne posunięcia. Tymczasem Ricky, chcąc obronić siebie i Ellę, prawie gryzie jednego z ludzi, który drwi sobie z tego incydentu. Nagle John zauważa, że Rita, kierowana przez Pana Lucjusza, ustawia platformę. Shelly radzi nauczycielowi, by przeciął linę. Homar korzysta z jej rady. Jeden z ludzi chce sprawdzić co z tą łodzią ratunkową, ale zatrzymuje go John. Drugi zaś trzyma Ricky'ego i Ellę, dziwiących się tym obrotem spraw. Tymczasem Lucjusz przecina linę od platformy, która natychmiast po incydencie spada na ludzi. Shelly i Rita cieszą się z powodzenia planu, gdy nagle John jeszcze bardziej poprawia im humor mówiąc, że ludzie są nieprzytomni. Babcia Elli pyta o dzieci, John spogląda w ich stronę, a widząc, że te wygrzebują się spod platformy i zadowolone przybijają piątkę, informuje, że są całe i zdrowe. Żółwice oddychają z ulgą, po czym Shelly komenderuje, żeby zaczynali. John podlatuje do Pana Lucjusza, dostaje od niego linę i wyrzuca ją za burtę. Żółwice, każda mając swoją linę, zaczynają ciągnąć, zaś siedząca na platformie Ella dziwi się, że to wszystko zrobiły ich babcie, a będący u jej boku Ricky, dodaje, że są niezwykłe. Wtem Lucjusz krzyczy, że płynie do nich łódź ratunkowa. Tymczasem Ray wgramolił się już na platformę. Jego wnuk chce, by Sammy również wszedł, ale tamten mówi, że nie ma miejsca i wsiądzie później. Ella chce zakwestionować jego decyzję, ale szary żółw przyznaje rację jej dziadkowi, po czym daje sygnał Shelly i Ricie, by ciągnęły. Po chwili Ray jest wolny, no, może nie do końca, bo w objęciach żony, ale w każdym razie jest za burtą. Sentymenty przerywa Lucjusz, który przypomina, że łódź ratunkowa jest coraz bliżej. Sammy wchodzi na opuszczoną mu platformę, niestety, jeden z ludzi zatrzymuje go. Do akcji wkracza homar, wykorzystując znajomość sztuk walki, skacze człowiekowi na twarz, przez co tamten traci równowagę i wpada do skrzyń. Lucjusz wspina się na platformę i daje znak Shelly i Ricie, by zaczęły ciągnąć. Po chwili wszyscy są już bezpieczni. Byliby zaczęli świaętować, gdyby nie nadpływająca łódź ratunkowa. Sammy proponuje zostawić podziękowania na później, a teraz skupić się na ucieczce. Lucjusz i John salutują sobie, po czym cała siódemka żegna się z mewą, która zaraz po tym odlatuje. Tymczasem łódź dopływa, a jej załoga pyta czy na sąsiednim kutrze ktoś jest, ale nie uzyskuje odpowiedzi. W drodze powrotnej do laguny, Ricky w imieniu swoim i Elli przeprasza babcie za nieposłuszeństwo, a dziewczynka dodaje, że są super i gdy dorośnie, chce być taka jak one. Shelly odpowiada, że muszą nauczyć się słuchać bardziej doświadczonych, bo oni lepiej wiedzą co robić w danej sytuacji. Ray już chce poprzeć jej zdanie, ale od dokończenia wywodu odwodzi go wielka ławica meduz. Przypuszcza, że mógłby sobie coś przekąsić, w końcu po tylu emocjach każdy by zgłodniał. Pozostali, poza jego żoną, która przewraca oczami, zaczynają się śmiać. Gdy Ray odpływa dalej, Rita również się uśmiecha.

Galeria

Babcie na ratunek
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.

Ciekawostki

  • Odcinek jest lustrzanym odbiciem filmu Gdzie jest Nemo? (w cyklu opowieści o Sammy'm to co najmniej drugie nawiązanie, pierwszym jest film Żółwik Sammy 2), z paroma wyjątkami:
Babcie na ratunek Gdzie jest Nemo
Porwanie dokonuje się na otwartym morzu Porwanie dokonuje się na skraju rafy (przy głębi)
Zostają porwani dorośli (Sammy i Ray), a w pogoń ruszają dzieci (Ricky i Ella) Zostaje porwane dziecko (Nemo), w pogoń rusza dorosły (Marlin)
Pogoń trwa krótko wskutek zablokowania śruby napędowej statku Poszukiwania Nemo trwają około tydzień
Plan odbicia jest skomplikowany i składa się z kilku faz oraz współpracy międzygatunkowej Plan odbicia jest prosty - "wjazd" do gabinetu dentysty w dziobie pelikana i odbicie Nemo

Błędy

  • W scenie pogoni za łodzią, Ella nie wyłania się zza krawędzi ekranu, tylko pojawia się od razu za Ricky'm, nieco z tyłu (w jednej klatce jej nie ma na ujęciu, w następnej już jest).

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.