FANDOM


Światło na rafie (z fr. Lumière sur le récif)- dwudziesty czwarty odcinek pierwszego sezonu i serialu. 

Opis

Pan Lucjusz i jego uczniowie idą na biwak. Nauczyciel pokazuje dzieciom, gdzie będą nocować. Zalotka zaczyna dokuczać Ricky'emu, ale ten równie zręcznie odpycha atak. Homar upomina ich, że, jeśli będą się tak zachowywać, to od razu wracają do szkoły. Potem wszyscy przygotowują obozowisko, a wieczorem opowiadają przy ognisku straszne historie. Gdy Zgrywus kończy swoje opowiadanie, Pan Lucjusz każe dzieciom iść do śpiworów. Skorpen żartuje, że pójdą spać, o ile wszyscy zasną po jego strasznej opowieści, Anabel i Ella się śmieją, a Ricky jest lekko zazdrosny o żółwinkę. Gdy wszyscy już śpią, żółwika budzi jakieś niecodzienne odgłosy i wypływa ze swojego śpiwora. Zalotka, również rozbudzona, znów chce mu dokuczyć, ale ten pyta czy też słyszała ten hałas. Ta z początku się wypiera. Nagle dźwięk się ponawia. Ricky i Zalotka zaczynają sobie przygadywać, które z nich się boi. W końcu żółwik proponuje, żeby popłynęli razem i zobaczyli, czyj strach jest większy, po czym daje także opcję obudzenia Pana Lucjusza. Skorpena przystaje na to pierwsze, gdyż, jak sądzi, to pewnie nic poważnego. Okazuje się, że odgłosy dobiegają z przesmyku. Obydwoje chowają się i żadne nie chce podpłynąć bliżej. W końcu Ricky sie przełamuje i płynie pierwszy, a zaraz za nim Zalotka. Nagle pojawia się bardzo mocne światło, a gdy znika, to żółwik razem z nim. Skorpena, nie widząc nigdzie kolegi z klasy, myśli, że już popłynął i wyzywa go od tchórzy. Następnego dnia, gdy wszyscy się budzą, z niepokojem zauważają brak Ricky'ego. Bąbel szydzi, że pewnie popłynął na noc do babci i dziadka. Cała klasa zaczyna szukać go po całej lagunie, ale nigdzie go nie ma. Znajdują go dopiero w domu. Żółwik opowiada im o tym, co stało się zeszłej nocy i prosi Zalotkę o poparcie. Ta, jednak, wypiera się tego. Na placu zabaw Ricky po raz drugi mówi przyjaciołom o tym, co zaszło i oznajmia, że będzie tam tej nocy o tej samej porze i dowie się, co to za światło. Przyjaciele postanawiają płynąć razem z nim. O północy żółwik wypływa ze swojej jaskini tak, aby nie obudzić dziadków i przypływa na miejsce zbiórki. Ricky, jako dowódca, prosi o ciszę, a reszta mu przytakuje. Nagle Anabel wybucha, żę musi im opowiedzieć jakąś straszną historię, a cała trójka ją ucisza. Dzieci czekają przy przesmyku, ale nic się nie dzieje. Ella myśli, że światło się nie pojawi tej nocy, ale Ricky zapewnia, że mówił prawdę i pyta czy mu wierzą. Żółwinka przytakuje, ale nadal trwa przy swoim. Anabel proponuje, że może opowiedzieć im swoją straszną historię. Przyjaciele, nie mając nic innego do roboty, zgadzają się. Ośmiorniczka zacyna swoją opowieść, ale nagle Ricky jej przerywa, gdyż słyszy ten sam hałas, co poprzedniej nocy. Wtem pojawia się światło, a dzieci zaczynają uciekać. Kryją się na placu zabaw, gdzie spotykają także Zalotkę. Żółwik pyta ją, co tu robi, a ta odpowiada, że usłyszała ten sam hałas, co wczoraj, Ricky sarakastycznie dziękuje jej za to, że go poparła rano. Nagle światło ich znajduje i zaczyna gonić. Dzieci natychmiast uciekają, z kolei jasność goni tylko żółwika. Dziewczyny proszą Figo, aby odwrócił uwagę napastnika, ten nie wie, czemu on, ale one pochlebiają mu, że jest najszybszy. Ryba-motyl próbuje wywiązać się z przydzielonego mu zadania, ale kończy się to fiaskiem. Nagle Ricky staje w miejscu, gdyż zauważył coś interesującego u atakującego go światła, niestety, traci wtedy czujność i zostaje złapany. Przyjaciele próbują mu pomóc, ale bez skutków. Żółwik ląduje w wypełnieonej wodą skrzynce, a Ella i reszta płyną zawiadomić dorosłych. Tymczasem Ricky zauważa, że urządzenie człowieka "zapisuje obraz w pudełku". W tym samym czasie Sammy, Shelly, Ray i Rita, dowiedziawszy się o nieszczęściu, płyną żółwikowi na ratunek. Tymczasem on jest filmowany przez człowieka, który go złapał. Badaczowi imponuje, że Ricky nie boi się kamery, ale jeszcze bardziej jest zainteresowany tym, że przypłynęli po niego dorośli. Żółwik podchodi do nich, a Ella przytula go mówiąc, że się martwiła, z kolei ten mówi, że człowiek jest nawet miły. Tymczasem badacz dzwoni do innych naukowców, by przekazać im informacje o swoich obserwacjach i oznajmia, że na wszystko ma dowód w aparacie. Żółwie domyślają się, że, jeśli w tym miejscu ludzie zbudują ośrodek, aby ich badać, w lagunie nie będzie spokoju i postanawiają zabrać człowiekowi kamerę. Po tym podchodzą do niego, a ten natychmiast zaczyna ich filmować, po krótkiej "konwersacji", Rita się wkurza i wytrąca badaczowi aparat z rąk, po czym urządzenie ląduje w wodzie. Ricky i Ella natychmiast wchodzą do oceanu, aby zabrać kamerę. Do pomocy przyłączają się też Anabel i Figo, którzy widząc nadpływającego człowieka, chwilowo odwracają jego uwagę. Niestety, to nie wystarcza, na szczęście, z pomocą przychodzi Zalotka i razi badacza prądem. Człowiek odpływa obruszony. Następnego dnia na placu zabaw dzieci bawią się aparatem, ale, gdy ten się wyłącza, Zalotka odpływa. Ricky dziękuje jej za pomoc, ta zadziera nosa, ale potem uśmiecha się niepostrzeżenie. Gdy Anabel robi miny do kamery, Ella śmieje się, żeby ni udawała, że jest straszna, po czym wszyscy wybuchają śmiechem.

Cytaty

  • Człowiek: (do Ricky'ego) Ty... rozumiesz, że cię filmuję? Ricky: On myśli, że jestem gapą, czy co?!
  • Człowiek: Gdybym tylko rozumiał, co mówicie... Ray: Byłbyś zawiedziony, przyjacielu.
  • Człowiek: (o Ricie) Ten żółw jest ogromny! Sammy: Rita, teraz! Rita: Co za tupet! A, masz! (uderza w kamerę)
  • Ricky: (do Zalotki) To nieprawda! Jedyne, czego się boję, to twoja twarz o poranku!
  • Ella: Em... Anabel, nie udawaj, że jesteś straszna.
  • Człowiek: Atak skorpenów chroniących żółwia, który zabrał mi aparat?!

​Galeria

Światło na rafie
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.